Odwet.

kwiecień 29th, 2008 by admin

Postanowilam nie dawac za wygrana. Jesli mama nie pozwala mi na wyjazd na Slowacje, to ja bede jeszcze bardziej nie do zniesienia, myslalam sobie. Po przyjezdzie z targów mama zaczela rozmowe o antykoncepcji i takich tam. Musialam obiecac jej, ze pójde do lekrza kobiecego by porozmawiac o pigulkach i ogólnie o sprawach milosci. Nie wiedzialam, o co mamie chodzi. Ale poszlysmy dwa dni pózniej obie do poradni. Mama obserwowala moja rozmowe z lekarka. Oczywiscie nie wzielam zadnej recepty poniewaz nie jestem gotowa na takie zblizenie i nie potrzebuje tabletek. Nie wiem jaki byl cel tego wszystkiego, ale przynajmiej mama byla zadowolona. A ja dalej wsciekla, ze nie moge jechac na Slowacje. To takie niesprawiedliwe. Nawet nie mam szans by powiedziec wszystko co o tym mysle, i wszystko to co mam do powiedzenia. Nikt mnie w tym domu nie slucha. A o Slowacji moge sobie tylko pomarzyc. I jak wytzymac z taka rodzina? Mój tata moze i troche rozumie, ale on nie ma nic do powiedzenia, wiec on sie nie liczy.

Próba.

marzec 22nd, 2008 by admin

Pewnego dnia przyszlam o czterdziesci minut za pózno do domu. Wiedzialam, ze czeka mnie awantura, liczylam sie równiez z kara. To bylo oczywiste. To byl do niedawna standard u nas w domu. Lecz co ja mialam zrobic. Ledwo impreza sie rozkrecala, ja musialam sie juz zbierac. Nie rozumie dlaczego inni maja czas do 12, a ja tylko do 9. Mieszkamy w nieduzym miasteczku i malo kiedy sie komu cos dzieje. Nazajutrz oczywiscie mialam po wszystkich wyjsciach. Jednak ten dzienbyl inny niz wszystkie. Zamiast calodniowej awantury mama zabrala mnie ze soba na targi bielizny. Moja mama ma butik z bielizna i szukala czegos nowego. Caly dzien spedzilysmy razem. Jakos nawet mi sie ten dzien bardzo podobal. I wyczulam, ze to wlasnie jest moment, który sie tak szybko nie powtórzy.Zapytalam grzecznie i spokojnie, czy moglabym pojechac z Lukaszem na Slowacje pod namioty. I oczywiscie wraz z tym pytaniem skonczyl sie ten wspanialy dzien. Mama stanowczo zabronila mi jechac na Slowacje. Nie widzialam mozliwosci by zmienic jej zdanie.

Niechec.

luty 18th, 2008 by admin

Na poczatku musze przyznac, ze bardzo nie podobalo mi sie to, ze Ptarycja musi jechac ze mna. Miedzy moja mama a mna od dawna dochodzilo do klótni. No cóz ja juz powoli nie jestem malym dzieckiem. I oni to musza w koncu zrozumiec. Gdy moja mama kazala mi cos zrobic, to specjalnie w ramach prostestu tego wlasnie nie zrobilam. Nie wiedzialam, jak mam na siebie zwrócic uwage, wiec wybralam moze nie najlepsza droge, ale w sumie ogólnie poskutkowalo. Róznice zdan byly widoczne na kazdym kroku. Juz sama godzina powrotu do domu byla jednym z powodów do wojny domowej. No i do tego doszedl jeszcze problem wyjazdu pod namiaty na Slowacje. Ten pomysl wyszedl z ust mojego chlopaka. Bardzo chcielismy razem spedzic wiecej czasu niz tylko popoludniu. Ale ja wiedzialam, zemoja mama nigdy mi nie pozwoli na wyjazd na Slowacje. Pomimo tego postanowilam przy okazji spytac. Trzeba bylo tylko wyczuc dpowiedni moment. A takich niestety bylo znacznie niewiele. Ogólnie nie rozmawialysmy zbyt czesto z mama.


rekuperatory - wózki widłowe używane - zakłady bukmacherskie - vietnam phone cards - soczewki kontaktowe - Gry wrzutowe - Tworzenie stron internetowych - 1 liga - Wczasy Rabka - restauracja warszawa - Neo Angin - kraków apartamenty